Tydzień 10

 

Witam was kochani – Z czym kojarzy się serce? -  serce jest symbolem miłości. – Kto kocha każdego z nas? Na pewno są to rodzice, rodzeństwo, dziadkowie. Jest jeszcze Ktoś, kto kocha wszystkich bez wyjątku. Oczywiście chodzi O JEZUSA. Posłuchajmy historii, którą usłyszała Kasia od swojej babci: PROŚBA JEZUSA Ponad 300 lat temu żyła we Francji mała Małgosia. Od najmłodszych lat bardzo kochała Jezusa. Często z Nim rozmawiała. Podziwiała siostry zakonne, które spotykała. Widywała je modlące się w kościele i pomagające innym ludziom. Gdy miała 4 lata, obiecała należeć do Jezusa tak jak one. Gdy dorastała, miłość do Jezusa wypełniała całe jej serce. Tak jak obiecała, została siostrą zakonną. Najważniejszym wydarzeniem w jej życiu było spotkanie z Jezusem, podczas którego Jezus ukazał jej swoje Serce jaśniejące jak słońce. Mówił, że jest ono pełne miłości do wszystkich ludzi, nawet wtedy, gdy o Nim zapominają. Jezus prosił Małgorzatę, aby przez modlitwę i dobre czyny przypominała ludziom o przepełnionym miłością do nas Sercu Jezusa. Od tej chwili Małgosia jeszcze więcej się modliła, opiekowała się chorymi, obdarzała miłością wszystkich, którzy zwracali się do niej o pomoc. Starała się, aby jej serce było podobne do serca Jezusa. Jezus stał się dla Małgosi najważniejszym nauczycielem, kochała Go i starała się naśladować Jego czyny. Małgosia pamiętała, że Jezus, kiedy żył na ziemi, nauczał, pocieszał strapionych, uzdrawiał chorych. Przeczytamy o tym w Piśmie Świętym. „I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, (...) On ich uzdrawiał. Jezus prosił siostrę Małgorzatę, aby naśladowała Jego dobroć i miłość do ludzi. Jezus prosi o to również każdego z nas. Chce, abyśmy stawali się coraz lepsi, i pragnie nam w tym pomóc. Zastanówmy się, w jaki sposób możemy naśladować Jezusa. Zaśpiewajmy Sercem kocham Jezusa.........                                             

 

Do widzenia moje kwiatuszki.

Serce Jezusa

Obraz Serce Pana Jezusa - UpominkiReligijne.pl

 

Tydzień 9

 

Niech Będzie pochwalony Jezus Chrystus. Witam was moi mili.                                                                                                   

KOCHAM MOICH RODZICÓW.

 

Zbliża się ich święto. Zastanówmy się nad tym, co dla nas robią i za co chcielibyśmy im podziękować. Jest taka piosenka o mamie i tacie.                                                            

 

Moja mama jest najlepsza z wszystkich

A mój tata to jest mądry, że ho, ho, 

W kuchni w mig cieknący naprawi kran, krzesło sklei i wybłyszczy każde szkło.

– Dlaczego nasi rodzice są tacy wspaniali?

– Dlaczego przy nich czujemy się bezpiecznie?

– Za co możemy im podziękować?

– Jakie czyny sprawią naszym rodzicom największą radość i przyjemność?

                                                  

Posłuchajmy rozmowy Kasi z babcią.                                                           

– Wiesz babciu, zastanawia mnie, dlaczego nasi rodzice są przy nas tacy duzi. Dlaczego mój tata jest taki wysoki i potężny. Zawsze, gdy gramy w warcaby, musi uklęknąć. Gdy zaś tuli mnie do snu, musi się zwijać w kłębek. – Kasiu, tata musi być duży, byśmy przy nim czuli się bezpiecznie. Zresztą powiedz mi, gdyby nie był taki duży, to na kogo patrzylibyśmy, zadzierając w górę głowę? – Dobrze babciu, zgadzam się z Tobą, ale nie rozumiem, czemu ma takie duże i silne ręce? Mama ma mniejsze, a potrafi nimi zrobić o wiele więcej rzeczy. – To prawda, olbrzymim rękom taty trudniej zawiązać ci kokardę, zapiąć lub odpiąć guzik, zapleść warkocz albo wyjąć drzazgę z palca, ale za to są wystarczająco duże, by wszystko naprawić, podnieść cię do góry i pomieścić to, co może znaleźć w twojej kieszeni, a jednocześnie wystarczająco małe, by pogłaskać cię po głowie. – Masz rację babciu, coraz lepiej rozumiem, czemu nasi rodzice są tak inni niż my. – A zauważyłaś, że mamusie, mimo że mają jedną parę oczu, to zachowują się tak, jakby miały trzy pary? Jedna para, którą widzą wszystko przez zamknięte drzwi, zamiast pytać: „Dzieci, co tam wyprawiacie?”. Drugą parę ma z tyłu głowy i widzi to, czego nie powinna oglądać, ale  o czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedną parę, gdy po kryjomu przesyła nam spojrzenie, kiedy wpadniemy w kłopoty: „Rozumiem to i kocham cię”. – Babciu, dobry Bóg dał nam wspaniałych rodziców. Tata ma silny i budzący zaufanie głos. Jego oczy, które wszystko widzą, pozostają spokojne i wyrozumiałe. Mama zaś umie pocałować w taki sposób, że jej pocałunek leczy wszystko – od bolącej nogi aż po złamane serce... – Tak Kasiu, masz wspaniałych rodziców. Powinnaś im bardziej okazywać miłość. Jak myślisz, co możesz zrobić, żeby poczuli, że ich kochasz i że są dla Ciebie bardzo ważni? MOI RODZICE SĄ WSPANIALI, BO MIŁOŚĆ BOŻĄ W SERCE ME WLALI.

KOCHANI WYKONAJCIE PIĘKNĄ LAURKĘ DLA RODZICÓW.                                                                                             

ZADANIE DOMOWE: Długo i czule obejmijcie swoich rodziców lub opiekunów i wręczcie im laurki.

 

 

Tydzień 8

 

 

Witam was moi mili. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.                                          

 

Ostatnio mówiliśmy, że Maryja jest Mamusią Niebieską wszystkich ludzi. Kocha nas bardzo mocno i wstawia się za nas do swojego syna Jezus.Maryja też jest Królową Polski. Obraz Maryi Królowej Polski jest w  Sanktuarium, na Jasnej Górze, nazywany często duchową stolicą Polski. Jest to klasztor położony na wzgórzu zwanym Jasną Górą w mieście Częstochowie.(Może wy w domu też macie podobny obraz lub mały obrazek przedstawiający Matkę Bożą Częstochowską).

Posłuchajcie krótką historię: JASNA GÓRA                                                                                                              

 Babciu, dlaczego na obrazie Maryi są takie rysy? – zapytałam. – Posłuchaj Kasiu – powiedziała babcia. – To długa, ale piękna historia. Kiedyś do klasztoru włamali się źli ludzie i ukradli obraz. Włożyli go na wóz i chcieli uciec. Przerazili się, gdy konie nie mogły ruszyć z miejsca. Ze złości pocięli szablą obraz z wizerunkiem Maryi i wyrzucili. Bardzo zniszczony obraz wrócił do klasztoru. Król Polski zajął się jego odnowieniem. Zadanie to powierzył znakomitym malarzom. Ci jednak w żaden sposób nie mogli zamalować rys spowodowanych cięciem szabli. I tak nawet dzisiaj możemy je oglądać. – Kasiu – powiedziała babcia. – Popatrz jeszcze raz na twarz Maryi, na jej oczy. Ma oczy jak najlepsza mama. Patrzy z zatroskaniem na wszystkich ludzi, a szczególnie na tych, którzy się modlą razem z Nią. Polacy bardzo polubili tę twarz Maryi. Wiedzieli, że zawsze mogą Jej powiedzieć o swoich kłopotach i zmartwieniach. Do Niej zwracali się również wtedy, gdy na nasz kraj napadli wrogowie – Szwedzi. Napastnicy bardzo szybko zdobyli Warszawę, Poznań, Kraków i dotarli do Jasnej Góry. Było to już ostatnie ważne miejsce do zdobycia. Pod murami Jasnej Góry stanęło do ataku kilka tysięcy wojsk szwedzkich. Na szczycie natomiast tylko niewielu polskich żołnierzy i zakonników. Walka trwała cztery dni i skończyła się zwycięstwem rycerzy Maryi. Cudowna obrona Jasnej Góry zmobilizowała Polaków do walki i atak szwedzki został odepchnięty. Polska cieszyła się wolnością, a król ogłosił Maryję Królową Polski, dziękował za odniesione zwycięstwo i złożył w imieniu narodu uroczyste ślubowanie. Coraz częściej Polacy zaczęli stawać do apelu, śpiewając o godzinie 21.00 „Maryjo Królowo Polski...”.

Pamiętamy ważne dla nas słowa: Maryja to Matka i Polski Królowa.

 

Tydzień 7

 

Witam was bardzo serdecznie. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

 

Maj jest pięknym wiosennym miesiącem, wszystko się zieleni, kwiaty zaczynają pięknie kwitnąć. I właśnie ten miesiąc poświęcony jest Maryi. Maryja jest Matką Jezusa, jest też naszą najlepszą Matką Niebieską. Troszczy się o każdego z nas. O wszystkich naszych problemach mówi Jezusowi i prosi, by On nam pomagał. Maryja zawsze wspierała Jezusa. Gdy Jezus umierał na krzyżu, nie było przy Nim tych, którym przywrócił zdrowie, którym wyświadczał dobro. Uciekli również Jego uczniowie. Została tylko Maryja oraz najmłodszy z uczniów – Jan. Jezus, widząc swoją Matkę  i ukochanego ucznia – Jana, w słowach „Oto Matka Twoja” wskazał Janowi, że Maryja będzie matką wszystkich ludzi. Maryja nasza Mamusia Niebieska, bardzo nas kocha. Chcę, aby każdy z nas był szczęśliwy i całym sercem kochał Jezusa.

Pokolorujcie obrazek.

Pa kochani. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 

Tydzień 6

KOCHANI  WITAM WAS SERDECZNIE

W imię Ojca i Syna i Duch Świętego.

Święta Wielkanocne są bardzo radosne, ponieważ cieszymy się zmartwychwstaniem Jezusa, który pokonał śmierć. W kościele przypomina nam o tym wydarzeniu pusty grób, figura zmartwychwstałego Jezusa, a także duża świeca- Paschał. Zmartwychwstały Jezus jest z nami zawsze. Obiecał to swoim uczniom. Posłuchajcie co Pan Jezus mówi: „Oto jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Zmartwychwstały Jezus obiecał swoim uczniom, że nie zostawi ich samych, że będzie z nimi do końca świata. Jezus kocha każdego z nas i jest dzisiaj wśród nas, chociaż Go nie widzimy. Kochani to, że nie widzimy Jezusa, nie oznacza, że Go tu nie ma. Przecież On jest obecny wśród nas, gdy się modlimy, gdy uczymy się o Nim oraz śpiewamy religijne piosenki. Jezus powiedział, że gdy Jego uczniowie są razem, On jest pośród nich. My jesteśmy   uczniami Jezusa i zebraliśmy się razem ,aby Go wychwalać i poznawać. Jezus jest wśród nas, kiedy spotykamy się w Jego imię. Jezus mieszka w nas, w naszych rodzicach, przyjaciołach, nauczycielach. Mieszka w każdym człowieku. Jest z nami  w każdym miejscu i w każdym czasie.                                                                                                                                                                             

 Rymowanka: Dobry Jezus żyje  z nami, we wspólnocie Go spotkamy.

 

Tydzień 5

 

Witam was kochani.  Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 Na naszym ostatnim spotkaniu mówiliśmy o tym, że dobry Jezus spoczywa w grobie. Ale Jezus nie został w grobie na zawsze.

Po trzech dniach powstał z niego, to znaczy wyszedł z grobu żywy i nigdy już nie umrze. Będzie żył na wieki, czyli zawsze.

Jezus jest znowu pośród nas, ponieważ bardzo nas kocha. Ludzie bardzo uroczyście obchodzą dzień zmartwychwstania Jezusa. Posłuchajmy, kto jako pierwszy dowiedział się o tym radosnym wydarzeniu.                                                                         

„(...)o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast:

«Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczycie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych» (…). Pośpiesznie więc oddaliły się

od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą»”.                                                                                                       

Wszyscy ludzie, którzy wierzą w Jezusa i kochają Go, cieszą się z Jego zmartwychwstania.

Kochani nauczcie się  rymowanki:  Radości nadszedł czas – Jezus żyje pośród nas.

 

Tydzień 3

 

Witam was bardzo serdecznie.

Kochani, dzisiaj chciałam wam opowiedzieć o ważnym wydarzeniu, którego pamiątkę obchodzimy w niedzielę- w tym roku 5-go kwietnia.

Posłuchajcie:

Na kilka dni przed swoja śmiercią Pan Jezus wybrał się do Jerozolimy, stolicy swego kraju. Wielu ludzi słyszało o czynach Jezusa. On zawsze im pomagał: uzdrawiał chorych, przywracał wzrok niewidomym, uciszył burze na jeziorze, błogosławił dzieci. Czekali więc na Niego, by przywitać Go jako Króla.      Posłuchajcie , jak witano Jezusa:

Jezus i jego uczniowie byli w drodze do Jerozolimy. Gdy już byli blisko Jezus powiedział:

- Tam, w dole jest wioska. Idźcie, znajdźcie osła i przeprowadźcie go tutaj. Właścicielowi powiedźcie, że teraz osła potrzebuje Jezus, a oddacie go później.

Uczniowie zrobili tak jak im polecił Jezus. Przyprowadzili osła, przykryli jego grzbiet swoimi płaszczami i pomogli wsiąść na niego Jezusowi.

Wiele osób czekało na Jezusa w Jerozolimie. Radosny tłum witał Go, wymachując ściętymi gałązkami palm. Ludzie rzucali je na drogę, aby przywitać Go jako króla. Wszyscy cieszyli się i wiwatowali, głośno wołając:

- Hosanna! Przybywa Król obiecany przez Boga!

- Niech żyje nasz Król! Niech Bóg błogosławi Jezusa, który przychodzi w Jego imię! Chwała Bogu!

 

Wszyscy ludzie w Jerozolimie cieszyli się, że przybył do nich Jezus- Król, dlatego słali na ziemię gałęzie palm i machali nimi.

My również cieszymy się, że przychodzi do nas Jezus jako Król. Na tę pamiątkę niedzielę wjazdu Jezusa do Jerozolimy nazywamy Niedzielą Palmową. Przychodzimy wtedy do kościoła z gałązkami palmowymi lub zrobionymi palemkami przez siebie.

Kochani teraz w tym roku jest inaczej . Nie możemy wychodzić z domu (myślę, że Pan Jezus bardzo dobrze to rozumie),ale możemy wykonać sami małą palemkę z dostępnych w domu materiałów np. papier kolorowy, bibuła, patyczki lub jeżeli ktoś ma suszone trawki, druciki itp. Spróbujcie taką zrobić.

Również starajcie się pokolorować rysunek .

Zaśpiewajcie sobie piosenkę:,, Gdy na morzu wielka burza...."

 

Tydzień 1

„Staramy się być lepsi”

 

 Dziś poznamy człowieka, który był niskiego wzrostu, ale bardzo chciał spotkać się z Jezusem.

Posłuchajcie.

Mam na imię Zacheusz, jestem bardzo bogatym człowiekiem. Miałem wszystko czego zapragnąłem- piękny pałac, a w nim dożo bogactw i złota. Brakowało mi chyba tylko jednego: dobroci. Wiedziałem że czasem krzywdziłem innych ludzi, ale dzięki temu miałem dużo pieniędzy.

Pewnego dnia przez miasto, w którym mieszkam, przechodził Jezus. Dużo o Nim słyszałem. Pomyślałam więc sobie, że muszę Go zobaczyć. Wyszedłem na drogę, jednak nic nie widziałem. Wszędzie stali ludzie, którzy zasłaniali mi Jezusa, ponieważ jestem niskiego wzrostu. W tej chwili wpadłem na świetny pomysł. Postanowiłem wspiąć się na drzewo zwane sykomorą.

-Tu mnie nikt nie zobaczy - pomyślałem - a ja będę widział Jezusa. Wyszedłem więc na drzewo. Wtedy stało się coś nieoczekiwanego. Jezus, który przechodził obok drzewa, nagle zatrzymał się i powiedział:

- Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś chcę się zatrzymać w twoim domu. Byłem zdziwiony i zawstydzony.

- Jak to - myślałem - Jezus chce przyjść do mnie w gościnę? Zszedłem szybko z drzewa, aby przygotować ucztę Jezusowi. Gdy Jezus siedział ze mną przy stole, czułem się wspaniale.

- Jak to dobrze byłoby zawsze być blisko Jezusa - pomyślałem. Czułem, że najpierw muszę coś zmienić w swoim życiu, aby być blisko Niego. I stała się rzecz niezwykła. Postanowiłem zmienić swoje życie i naprawić wszystkie wyrządzone ludziom przykrości i krzywdy. Zwróciłem się więc do Jezusa:

- Dobry Jezu oto połowę mojego majątku obiecuję rozdać ubogim. A kogo skrzywdziłem, to poczwórnie go wynagrodzę. Jezus bardzo się ucieszył z mojego postanowienia. Zapewnił mnie, że Bóg Ojciec przebaczy mi złe czyny i że od tej chwili jestem jego przyjacielem. Zmieniłem swoje życie, nawróciłem się, czuję się teraz szczęśliwy i radosny, chętnie pomagam innym.

Zacheusz siedząc blisko Jezusa, zrozumiał, że musi zmienić swoje życie. postanowił stać się dobrym człowiekiem i naprawić wszystkie  krzywdy wyrządzone ludziom. W Wielkim Poście uczymy się coraz bardziej kochać Jezusa. Dla Niego chcemy być lepsi.

 

 

Pokoloruj obrazek